Forum Occultis

Okultyzm, wiedza tajemna, ezoteryka i spirytyzm.

Ogłoszenie

Czy podoba Ci się nowy wygląd forum? Jeśli nie, wejdź w ustawienia profilu, zakładkę Wygląd, pooglądaj dostępne schematy i zasugeruj jak powinno wyglądać forum.

#1 2012-01-22 19:03:11

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

"Gdybym był bogaty"

C myślicie o tym:

LIBER CASHFLOW

[0]. Jest to księga rozwijania świadomości materialnej (geniusa pieniądza).

[1]. Przeto musimy wyjaśnić kilka kwestii.

[2]. Świadomość materialna to poznanie natury pieniądza. Nie jest to księga traktująca o gromadzeniu bogactwa, bowiem taka praktyka określana jest mianem czarnej magii. Jak pisał Wielki Magus (o osobach praktykujących Sztukę Królewską dla korzyści materialnych): „Wymieniają złoto na żużel. Wyprzedają swe moce dla prostackiego, tymczasowego zysku”.

[3]. Gromadzenie dóbr nie jest tożsame ze świadomością materialną. Czyż historia nie zna ludzi majętnych, którzy w krótkim czasie utracili swe bogactwa? Przyczyna tego jest niczym nieskrępowana rządza posiadania i zatrzymywania przy sobie dóbr. Jest to sprzeczne z naturą pieniądza, gdyż pieniądz musi krążyć.  Jeżeli nakładamy na niego okowy, to zrywa je on bez wysiłku i bez litości dla nas. Konsekwencje tego są bolesne, lecz jak najbardziej sprawiedliwe.

[4]. Jak napisano naturą pieniądza jest przepływ. Genius pieniądza objawia się w działaniu i ma formę aktywną. Odpowiednie podejście do tego geniusa przynosi korzyść. Korzyścią tą jest niezależność finansowa i swoboda w działaniu. Jest to pożądane, gdyż pozwala realizować inne działania. Podobnie jak powinno się dbać o ciało, gdyż jest świątynią duszy – tak samo powinno się rozwijać świadomość materialną, gdyż otwiera to bramy rozlicznych możliwości. A „Słowem grzechu jest ograniczenie”. Odpowiednie podejście wyraża heksagram T’AI.

[5]. Nieodpowiednie podejście sprowadza nieszczęścia, ogranicza rozwój i zamyka bramy gdy pieniądz staje się celem, a nie narzędziem. Nieprawidłowe podejście symbolizuje heksagram P’I i jest tożsame z gromadzeniem.

[6]. Rozwój świadomości materialnej polega na 4 praktykach:
[a] Zgłębiania natury pieniądza. Niech uczeń kontempluje T’AI oraz Liber 777 szukając zależności. Niech gromadzi wiedzę o przepływie pieniądza. Niech swoje przemyślenia zapisuje.
[b] Egzorcyzmowanie niepożądanych przekonań co do natury pieniądza. Może użyć Sztuki Królewskiej wedle własnego pomysłu.
[c] Ewokowanie dobrych nawyków. Podobnie może stosować Sztukę, by osiągnąć powodzenie. Dzięki poznaniu natury będzie w stanie podzielić nawyki na pożądane i niepożądane.
[d] Zaklinanie istot astralnych o odpowiedniej naturze w przedmiotach

[7]. Wskazówki co do praktyki [a]. Rozważ bliźniaczą naturę Niebios nad Ziemią i Ziemi nad Niebiosami. Pomyśl przy jakich zachowaniach i sposobie rozumowania o finansach można łatwo popełnić błąd, którego geniusz pieniądza nie wybacza. Zanotuj przemyślenia i badaj dualizm P’I i T’AI w innych lekturach. Tak jak człowiek jest nie tylko organizmem (ciałem), tak pieniądz to nie tylko waluta/nominał. Aby lepiej to zrozumieć, niech uczeń zastanowi się nad tym, co to jest środek płatniczy i czy w dzisiejszych czasach ma pokrycie w złocie. Dla jeszcze głębszego zrozumienia niech zastanowi się czym jest złoto z punktu widzenia ekonomii i co to jest rzadkość. Niech skupi się na wartości środka płatniczego jako narzędzia do wyższych celów, a nie jako na samym celu.

[8]. Wskazówki do praktyki [b]. Niech uczeń uzbrojony w miecz odpędzi niepożądane duchy. Ich imiona to:
XATOI pierwsza przyczyna niepowodzeń finansowych
MUROT ich manifestacja
CYD’OGES ich skutek

[9]. Wskazówki do praktyki [c]. Niech uczeń ewokuje następujące duchy i zdominuje je, by wsparły go w momencie wcielania tych nauk w życie.
TECAP (czyt. tekap) to pierwsza przyczyna powodzenia finansowego
SHOVEC (czyt. szowek) to proces w procesie…
… umożliwiający zebranie owocu CYD’NEI

[10]. Wskazówki do praktyki [d]. Uczeń może stworzyć talizman, by nowo zakorzeniona świadomość działała na jego korzyść. W tym celu może powołać Servitora lub zakląć w talizmanie ducha. Na talizman nadaje się portfel. Zgodnie z zasadami Sztuki powinien być nowy, a jeszcze lepiej stworzony samodzielnie. Powinny być w nim trzymane tylko pieniądze, nie powinno się w nim trzymać rzeczy osobistych. Na portfelu powinno się umieścić sigil ducha lub servitora. Na fizyczny pojemnik istot astralnych w tym wypadku nie nadają się monety i banknoty. Są one tą reprezentacją geniusa pieniądza, przez którą buntuje się on i zrywa okowy. Nominał jest dla niego klatką, a nie domem. Jak już uczeń wie, jest to wbrew naturze korzyści, a więc nie zamanifestuje się ona w jakiejkolwiek walucie.

[11]. Opisane praktyki powinny być wykonywane w podanej kolejności. Praktykę [c] i [d] można łączyć, jednak wpierw należy dobrze poznać naturę duchów i uniknąć pomyłki. Linia między T’AI i P’I jest cienka, a jej przekroczenie - kuszące.

[12]. Pieniądz to działanie, więc aby osiągnąć niezależność finansową, uczeń powinien sam działać. Opisane wyżej praktyki mają wspierać jego świeckie formy aktywności. Dzięki temu osiągnie niezależność finansową, która pozwoli mu realizować swoje projekty magiczne.



Autor: nnnm.


Napisałem w zeszłym roku. W nadchodzącym tygodniu wcielam w życie praktykę "d" opisaną w punkcie 10.


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#2 2012-01-23 15:48:21

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Dodam jeszcze, że w tekst został napisany na modłę thelemicznych Liber z XX wieku. Zaprezentowany styl pokazuje, że wiele rzeczy trzeba robić co do joty tak samo jak jest to opisane.

Oczywiście chaoci olewają takie rzeczy i modyfikują wedle własnych upodobań. Zmieniajcie więc detale.

TA'I oraz P'I to heksagramy z Księgi Przemian (I Cing).

Najważniejsze w tej praktyce to zobaczyć w pieniądzu nie WALUTĘ, NOMINAŁY czy stan konta. TO powinny być dla was tylko MIERNIKI, symbole (tak jak KOT to nie byt (zwierz) złożony z liter K, O i T). Pieniądz jaki macie zobaczyć to energia, a więc przeciwieństwo stagnacji i materii.

Pieniądze to rodzaj energii wykorzystywany do realizacji woli Maga.

Druga ważna kwestia wynikająca z pierwszej to użycie magicznego portfela jako artefaktu. Portfela, do którego wciąż wkładacie pieniądze otrzymane od innych i wyciągacie by dać innym. Widać ten wtedy przepływ.

Moje obserwacje:
1. Praktykowanie a, b, i c w różnych formach przyniosło mi wzrost przychodu średnio o 46% w skali miesiąca. Jednocześnie wydatkowanie wzrosło o 40% (dzięki temu mogłem zrealizować wiele projektów i dokonać kilku zakupów, na które nie było mnie stać, spłaciłem też część swoich zobowiązań). Pozwoliło mi to również zakupić mały zapas drogich leków. Do wyliczeń nie został uwzględniony proces anulowania zadłużenia w wysokości 75% kwoty zobowiązania (proces administracyjny trwa - nie ma ostatecznej decyzji).

2. Moja jakość życia, komfort psychiczny poprawiły się. Czuję się socjalnie o wiele bezpieczniej niż kiedyś. Nie mamy przecież czasu martwić się o takie bzdety co włożyć do garnka - mamy przecież misję stania się Magami Chaosu

3. O wiele łatwiej przychodziło mi pozyskanie przychodu, gdy wiedziałem, że pieniądze(energia) zostaną wykorzystane dla zrobienia większych pieniędzy - np zainwestowanie w siebie żeby znaleźć lepszą pracę, zainwestowanie w reklamę by zwiększyć obroty firmy itp. Bardziej opornie szło przy zaspokajaniu potrzeb II rzędu - jak nowe ubranie itp. Zaspokojenie potrzeb I rzędu jak ciepło, jedzenie itd przychodzi łatwo.

4. Przygotowuję się do stworzenia artefaktycznego portfela. Prędzej żyłem 4 miesiące nie korzystając z konta bankowego. Da się. Pieniądze będę trzymał tylko w portfelu. Pragnę zaznaczyć, iż więcej niż tysiąc złotych nie miałem w nim dłużej niż kilka godzin. Od razu wydawałem (np szedłem do banku i spłacałem przekazem zobowiązanie itd). To dotyczyło zwykłego portfela. Teraz się zastanawiam, czy kupić nowy, czy wykorzystać ten stary i zaopatrzyć go po prostu w jakiś sigil.


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#3 2012-01-24 17:25:27

Maya

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 55
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Zajebista sprawa, miałem okazję czytać wcześniej niż reszta. Świetna praca, przejrzyście i wszystko co trzeba.
Jak by nie było ja tylko obracam swoimi pieniędzmi cały czas, ale zwróciłeś mi uwagę na parę ważnych rzeczy co na pewno poprawię ^^

4. Osobiście nie lubię pozbywać się starych rzeczy, jeśli da się je jeszcze odratować to naprawiam je własnoręcznie(no chyba że nie potrafię xD). Wtedy mam o wiele większą świadomość tego przedmiotu. A co za tym idzie, jeśli przywiązuje do niego jakiegoś servitora lub sigila to działa on zdecydowanie lepiej, jest ze mną bardziej kompatybilny a przy okazji sam przedmiot sprawia że zapominam o tym co z nim się stało bo przecież używam go tak często że gdybym pamiętał każdy ten raz to bym nic innego nie zapamiętał już xDDDD


Illusion is the first of the pleasures.
The bomb of entropic chaos.

Offline

 

#4 2012-01-24 20:55:20

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Jesteś genialny. Mogę używac starego portfela, by zapomnieć o sigilu i pozbyc się rządzy rezultatu. Zawsze miałem problem z zapomnieniem znaczenia sigila. Po prostu ekscytacja jest moim wrogiem

Alternatywny sposób, to nadanie praktyce "d" charakteru Czarnoksięskiego Zaklinania z Liber KKK. Tutaj fajnie opisane z praktycznego punktu widzenia:
http://www.czarymary.pl/kap.html (Chodzi o KAP 1)

Cieszę się, że trochę otworzyłem Ci oczy na jakies tam twoje przekonania (ciekawe jakie) Polecam sie na przyszłość i oczywiście też dziękuję za pomysł odnośnie kwestii starości/nowości portfela.

Ostatnio edytowany przez nnnm (2012-01-24 20:56:56)


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#5 2012-02-02 13:57:11

Maya

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 55
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Zaczyna mi co nieco działać nowy sigil, dostałem możliwość praktyk w całkiem prestiżowej firmie. Mam cichą nadzieję że rozwinie się to do czegoś dochodowego ^^ Gdyby nie ten L cashflow to nie wiem czy cokolwiek by się stało a więc dziękuje bardzo


Illusion is the first of the pleasures.
The bomb of entropic chaos.

Offline

 

#6 2012-02-02 19:26:17

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

ekstra. To jeszcze napisz co dokładnie zrobiłeś aby osiągnąć efekt.


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#7 2012-02-03 08:52:05

Maya

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 55
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Otóż zacząłem od rachunku sumienia i portfela, przejrzałem swoje wydatki i dochody. Po paru chwilach jasne się stało że jedyne do czego pieniądze są mi potrzebne to na życie i imprezowanie, resztę załatwiałem sobie zawsze "szczęściem" "fartem"(to jeden z pierwszych mechanizmów jaki zakorzeniłem w swoim umyśle kiedy zaczynałem praktyki magiczne i śmiało mogę powiedzieć że pasywne "dochody" są świetne) Ale dopiero dzięki temu tekstowi spojrzałem na błąd mojego programu, otóż zakładał on nagrody na tle materialnym(żywa gotówka, konkretne przedmioty) i przy okazji sytuacje które miały sprzyjać zarobkowi. Tak więc rozpocząłem trans i przekierowałem dotychczasowy sukces na trochę inną linię. Przesterowałem swoje szczęście na "tworzenie" mechanizmów(punktowo, spontanicznie) podlegających tylko mojej decyzji czy chcę ten pasywny przyrost czy nie. Po 24h od wprowadzenia tej zmiany dostałem telefon od starego znajomego mojej matki, powiedział że przypomniało mu się że szukałem pracy pół roku temu(człowiek biznesu i zapamiętanie mnie, haha, niech ktoś mi powie że to nie magia xD). Zaproponował mi że rozpocznę praktykę jako jego asystent bo ma zupełnie nowy projekt w firmie i powiedział że jak dostanę wszystko co potrzebuje wiedzieć(co zajmie jakieś 2 tygodnie) to będę głównym kierownikiem tego projektu. A teraz najlepsze, byłem u niego wczoraj, dostałem laptopa(całkiem nowego bym rzekł bo z 2011) i powiedział że w ramach tego projektu wyśle mnie (jeśli nadal będę u niego pracował) do indi a żebym mógł zajmować się klientami których obsługujemy i przy okazji zgłębiać wiedzę ludzi którzy tam pracują(zaoferował mi to ze świadomością że wie o moich zainteresowaniach w pewnym stopniu).

No, to było pasywne szczęście i wizualizacja i transy.

Teraz dodałem do tego jeszcze sigila, jego zadaniem było usystematyzowanie informacji dookoła mnie a żeby łatwiej było mi pracować. Znalazłem sporo ciekawych informacji których mój szef nawet nie miał jeszcze okazji znaleźć, przybił mi piątkę i poszliśmy razem na lunch, gdzie przez 2 godziny gadaliśmy o melanżowaniu i podróżach, popijając to wszystko piwkiem. Wydaje mi się że wszystko zaczyna się układać i zacznie napędzać się teraz samo. Reakcja łańcuchowa potrzebuje jeszcze tylko jednej rzeczy dla mnie, czyli katalizatora który wszystko przyspieszy, ale na to przyjdzie jeszcze czas bo nie mam konkretnego pomysłu.

Banknoty trzymam w kieszeni i nie darzę ich żadną emocją, są jak bletki czy chusteczki, walają mi się po kieszeniach ale w sumie potrzebuje ich tylko do wytarcia nosa, skręcenia blanta czy kupienia piwa Bless Ya
Komentujcie, pytajcie.... cokolwiek. A najlepiej napiszcie coś może ludzie o swoich własnych rozwiązaniach budżetowych. Bo uważam że skoro nie korzystacie z tego to macie jakieś własne skuteczne metody ^^ Peace


Illusion is the first of the pleasures.
The bomb of entropic chaos.

Offline

 

#8 2012-02-03 10:22:00

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

WOW.

Jestem pod wrażeniem. DUŻYM.

I jeszcze te indie. Ale se tam przyćpisz ;P

Ja na dzis mam zaplanowane stworzenie fetyszowego idola z Liber KKK - odnośnie finansów, a konkretnie zarobkowego wyjazdu (takze połączonego z rozwijaniem horyzontów magicznych).
Poza tym jutro robię temu idolowi brata bliźniaka - magiczny servitor - portfel. Będą ze sobą sprzęrzeni.
Opiszę niedługo rezultaty.

Raz jeszcze GRATULUJĘ.


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#9 2012-02-03 12:45:44

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Operacja Idol

Jestem jakieś pół godziny po zamknięciu rytu tworzenia idola zgodnie z Czarostwem Liber KKK (pisałem prędzej).

1.    Przygotowałem wszystkie niezbędne materiały i narzędzia do stworzenia figurki.

2.    Przygotowałem siebie – rytualnie obmyłem swoje ciało i założyłem odpowiednie ubranie.

3.    Zapewniłem sobie spokój otoczenia. Puściłem relaksującą muzykę – z jednej strony tłumiła wszelkie dźwięki z zewnątrz – z drugiej nie rozpraszała.

4.    Rozpocząłem słowami: 'NIC NIE JEST PRAWDZIWE A WSZYSTKO JEST DOZWOLONE. UZNAJE SWIATYNIE CZARNOKSIEZNIKA ZA OTWARTĄ W IMIĘ PIERWOTNEGO, NUKLEARNEGO CHAOSU”

5.    W pozycji uproszczonego lotosu zacząłem kreślić na kartce sigil będący pieczęcią i zapisem imienia mojego chowańca. Prędzej (przed rytuałem) przygotowałem koncepcję tego znaku i wyglądu figurki, oraz imię mojego pupila.

6.    Kreśląc sigil powiedziałem: „oto jest symbol i znak mojego magicznego dziecka” następnie określiłem w formie życzenia (intencji) jakie będzie główne zadanie mojego idola.

7.    Następnie przygotowałem szkielet dla figurki (ze spinaczy). Powiedziałem: „wszystko co przynosi sukces ma słuszną podstawę” (czy coś w tym stylu – improwizowałem wtedy).

8.    Plasteliną oblepiłem szkielet – nogi, ręce i korpus. Powiedziałem: oto jest ciało – oto jest możliwość wprowadzania zmian.

9.    Odłożyłem bezgłowe ciało na bok i wziąłem się za głowę. Nadałem jej zgodnie z koncepcją lekko psowaty wygląd. Robiąc oczy powiedziałem: Będziesz widział, by żadna szansa nam nie uciekła. Robiąc uszy powiedziałem: Będziesz nasłuchiwał, aby żadna okazja nas nie ominęła.

10.    Gdy głowa była gotowa powiedziałem. Oto głowa – symbolizuje wolę i intencję, aby poruszyć ciało, by razem mogły dokonać zmian. W tym momencie połączyłem dodatkowym spinaczem ciało i głowę.

11.    Osiągnąłem stan gnozy patrząc na pieczęć Chowańca. Natarłem go seksualnymi fluidami. (uwaga: wybrałem tę formę osiągnięcia gnozy właśnie dla fluidów jako, że Chowaniec miał być(i jest) moim magicznym dzieckiem.

12.    Po tej operacji zająłem się nim jak noworodkiem. Obmyłem, osuszyłem z troską i teraz sobie mieszka w eleganckiej puszce po Jack Danniel’s Wisky. Nakarmiłem go krwią oraz gorzką czekoladą. Wyjaśniełem mu cel dla którego powołałem go do życia. Teraz tylko opiekować się nim

http://img338.imageshack.us/img338/5035/dogoe.jpg

Uploaded with ImageShack.us

13. Zamknąłem świątynię i powróciłęm do rzeczywistości i codzienności poprzez wybuch gromkiego i głośnego śmiechu.

PO RYTUALE:
Spaliłem w kominku kartę z sigilem Chowańca. Prędzej karta ta pełniła funkcje ołtarza na której kształtowałem figurkę. Podczas palenia powiedziałem: Wysyłam poprzez ogień wiadomość do świata duchowego: Oto narodziła się nowa istota. Niech jej imię zostanie zapisane w panteonie bytów. (czy coś w ten deseń). Co ciekawe – obserwowałem kartkę jak płonęła. W pewnym momencie aż wystrzeliła. Nie wiem jak to wyjaśnić. Cos jakby: pali się powoli na początku a nagle mały wybuch, który ogarnia ogniem cały papier. Ciekawe.

W trakcie rytu, cały czas mantrowałem imię mojego Chowańca (chyba, że wyginałem zębami spinacze lub wygłaszałem inne kwestie).

Nie używałem żadnego noża lub innych narzędzi magicznych. Chowaniec powstał dzięki moim rękom (i zębom). Uważam, że to słuszne. Z narzędziami było by łatwiej, a tak pokaleczyłem trochę palce i namęczyłem się (jak przy porodzie )


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#10 2012-02-03 13:32:19

nnnm

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 36
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

To może dodam jeszcze, że już wiem, że chowaniec się spisuje na medal. 10 minut temu okazało się, że na wyjazd rodzina pozyczyła mi niezłą sumkę. Oczywiście te pieniądze, to energia, którą wykorzystam do wprowadzania zmian i realizacji celów. Pamiętajcie - pieniądze dla życia, nie życie dla pieniędzy.

Moje L Cashflow w połączeniu z Czarostwem Liber KKK nieźle działa. Zobaczymy co będzie dalej - czy te pieniądze będą krążyły i czy przyniosą więcej energii (pieniędzy). Love death spiral


"Cokolwiek teoretyk wymyśli, praktyk udowodni" -R.A. Wilson "Powstający Prometeusz"

Offline

 

#11 2012-02-04 10:02:16

Maya

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 55
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

W końcu spotykam kogoś kto używa takiej formy! Prawdę mówiąc nigdy nie byłem fanem tworzenia bytów chyba że byt można nazwać procesem(bo teoretycznie wszyscy jesteśmy tylko procesem(z punktu widzenia globalnego i "obiektywnego")), wolę nie tworzyć nowych "żyć" tylko wcielać świat w taki ruch który ewentualnie je stworzy ^^

Ale skoro mówisz że efekty są to tyle tylko się liczy

Offtop: Dzięki za gratulacje, należy budować pewność naszej ścieżki. Nie mylić ze słodzeniem sobie do poziomu kłamstwa xD
Gdzie jesteście bracia? nnnm zdążył dodać 3 posty obok siebie kiedy wy nie napisaliście nawet komentarza(nie będę nikogo zmuszał do praktyki i opisywania swoich działań ale mogli byście chociaż oceniać, podważać, krytykować lub dopingować nasze działa w ramach rozwoju forum?)


Illusion is the first of the pleasures.
The bomb of entropic chaos.

Offline

 

#12 2014-02-25 23:33:48

fioletibiel

Nowy użytkownik

Zarejestrowany: 2014-02-25
Posty: 4
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

To ja coś naskrobię. Czym powyższe rytuały różnią się od innych tradycji magicznych? Co tu korzysta z magii chaosu, bo do końca nie czaję? Bo wg. mojej wizji magii  chaosu, to w co uwierzysz, to działa. Pytanie więc, po co wierzyć w coś pośrednio przez robienie jakiś kukiełek, skoro można bezpośrednio? Chyba do tego powinno się dążyć i kształtować swoją percepcję i zdolności, prawda? Bo jeśli za każdym razem, gdy będziemy chcieli osiągnąć jakiś rezultat, będziemy musieli skakać, srać, krzyczeć, świergotać, jodłować i co tam jeszcze, to mnie to wygląda na żałosny teatrzyk. Takie metody, szczególnie skomplikowane rytuały, są jak dla mnie średniowiecznymi metodami wynikającymi z niepełnego rozumienia struktury istnienia, którą wydawało mi się magia chaosu w miarę zrozumiała, a tu jednak nie do końca. Wydaje mi się, że jak na rozumnych XXI wiecznych chaotów możemy darować sobie przedstawienia i skupić się na zrozumieniu zależności przyczyna - skutek i wykorzystywać tą wiedzę jak najbardziej bezpośrednio, bez zbędnych, często śmiesznych, dodatków. Nie jest tak? Pozdrawiam.

Offline

 

#13 2014-05-16 14:26:45

Maya

Użytkownik

Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 55
Punktów :   

Re: "Gdybym był bogaty"

Zbędne i śmieszne dodatki nie są zbędne i śmieszne... Czemu? Może temu że liczy się wiara, a cokolwiek pozwala ci wierzyć jest kluczem do furtki twoich potrzeb. Jeśli jesteś na tyle rozwiniętą jednostką że tego nie potrzebujesz to nie używaj staroświeckich metod. Ale osobiście uważam że wiele ludzi potrzebuje robić coś krok po kroku, zamieszać wszystko symboliką i potem czekać(taaa xD) aż wisienka wyląduje na górze całego tego tortu.

Więc odpowiedź jest prosta: masz i nie masz racji. Każdy ma inaczej.

Bless


Illusion is the first of the pleasures.
The bomb of entropic chaos.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora